Szaro-bure duże kotyUprawiają małe psoty:Zlekceważą „kici, kici”;Gdzieś zaplączą kłębek nici;
Wyginają w górę grzbiety;Obsikają sień – niestety,A wieczorem – w czasie sjesty -Od południa raz czterdziesty
Okazują owe stworyWszystkie kocie swe humory.Wpierw zaczepią Cię dla hecy,Potem wskoczą Ci na plecy;
Przy tym pazur w kociej łapieZaraz strasznie Cię zadrapie.Włażą potem wystraszonePod kanapę, za zasłonę...
Potem w swoim kocim styluZa nic nie chcą wyjść z azylu -Kpiąc ze swojej kociej winy,Wyjdą zeń za trzy godziny.
Nie dostanie nigdy klapaKot, co mocno Cię podrapał.... Jednak, kiedy Ci jest smutno,Przyjdzie z miną bałamutną
I o Twoją dłoń się otrzeKoci pieszczoch w kocim łotrze.Wtedy, jeśli masz ochotę,Możesz zawrzeć przyjaźń z kotem.
Mają bowiem swoje cnotyWszystkie szaro-bure koty.