Inne wiersze

Wizyta

Odwiedził wczoraj mnie Przyjaciel.Do drzwi zapukał mi: Puk! Puk!Prędko włożyłem jakieś gacie;Zerwałem się, jak młody bóg.

Zgubiłem kapcie gdzieś (to pestka...).- O! Witaj stary! Kopę lat!Zdążyła stuknąć Ci czterdziestka,Ale nie będę liczył dat.

Przepraszał – kłopot... - Nie ma sprawy.Masz z sobą ciapy? No to włóż!Chciał wypić kawę. - Nie mam kawy!Bardzo mi przykro! Wyszła. Cóż...

Więc trudno – będzie przy herbacie.Mogą być ciastka. Lubisz krem?(Na lewo nałożyłem gacie -Głupio wygląda). Lecz ad rem.

Zaczął owijać coś w bawełnę(Nie chciał urazić chyba mnie...):Słuchaj: Zwycięstwo jest zupełne!Musisz powiedzieć: Tak, lub nie!

… Żeby wyłożyć rzecz dokładnie -Ona już jutro – Ty się skup -Prosto do Twoich nóg upadnieI będzie leżeć u Twych stóp.

Zerwałem się na równe nogi(O lampę się stuknąłem w łeb)- Kochany kumplu! Gadaj, drogi:- Na jaki Ty ją wziąłeś lep?

I pierwszy raz po latach wielu(To przez ten rozstań zgubny wpływ...)Trzasnąłem wiersz o Przyjacielu.… Że nie pogryzła Go... Aż dziw!

Spotkanie z poezją w Twojej szkole, przedszkolu lub bibliotece

Zygmunt Marek Miszczak chętnie odwiedza dzieci, młodzież i seniorów — czyta wiersze, opowiada o bohaterach historii i rozmawia o tym, skąd biorą się słowa.