W mojej bibliotece -W chacie dziadka właśnie -Leżą tuż za piecemStarodawne baśnie.
Jakże tam jest słodko,Gdy się zasnąć uda,W ślad za wiersza zwrotkąWyśnić takie cuda:
W lesie ponad rzeczką -Tak mi pięknie śni się -Bawię się laleczkąZ Hanią albo Brysiem!
Czule tuli BrysiaStefek Burczymucha –Pewno jeszcze dzisiajMyszkę udobrucha.
Dziwy to nad dziwy -Sny jak malowidła:Bocian nieprawdziwyNiesie mnie na skrzydłach!
Ten się o nich dowie,Kto nad księgą ślęczy,Bo Mu je opowieDuszek cały z tęczy.
Gdy przewracam stronę(Niech się spełni wszystko!),Każde słowo chłonę,Niby dziwowisko.
Tyle różnych cudów,Barwnych opowieściSpisał ktoś dla luduI je w księgach zmieścił!
… A za serce chwytaJeszcze ziemia żyzna,Bujne łany żyta –To nasz kraj: Ojczyzna
(Na tych łąk kobiercuKwitnie ciągle żywa,Bo Ją w swoim sercuKażdy z nas ukrywa).
Kiedyś, gdy dorosnę,Pięknie namalujęKażdy dąb i sosnę –Wszystko to, co czuję.
Namaluję wszystkoKolorową kredką.Będę też artystką,Chociaż nie poetką!