Tym, którzy są głusi i niemiNa wszystko, prócz pewnej pandemii,Z przekornym – być może – zapałemOgłaszam, co gdzieś usłyszałem:
- Od dzisiaj są w cenie i w modzieUśmiechy – uśmiechy na co dzień;Uśmiechy do Ojca i Matki,Spotkanej na klatce sąsiadki,
Dozorcy, co dla mnie się trudzi;W ogóle – uśmiechy do ludzi!... Gdyż uśmiech od dziś w EuropieJest ponoć po prostu na topie.
Uśmiechać się w domu i w szkoleTo więcej, niż wczuwać się w rolę,Bo kiedy ktoś kogoś obdarzyUśmiechem życzliwym na twarzy,
To owym uśmiechem, jak z baśniPochmurne oblicze rozjaśniI wtedy, samotnie czy w tłumieTę prawdę niejeden zrozumie,
Że wielki to prestiż i wyczynBez żadnych uśmiechnąć się przyczyn.