Wszyscy wiedzą nie od dzisiajO zmienności dziwnej Krzysia.Wiosną zima Mu się mieni;Zimą myśli o jesieni.
Gdy nadejdzie jesień za to,Wtedy... nie ma to jak lato!... I choć męczy już KrzysztofaTa życiowa katastrofa,
Zmienić siebie nie jest łatwo.Tak to właśnie bywa z dziatwą:Zima – wiosną, jesień – latemBudzi w chłopcu aprobatę;
Wszystko stale w Nim się zmieniaPrócz zmiennego nastawienia.Czas postawić więc pytanie:Co się z naszym malcem stanie?
W jaki sposób owo dziecięZnajdzie miejsce swe na świecieI, czy kiedy będzie dużyZnojnym trudem się nie znuży?
Niech stawiają pytań wieleWszyscy Jego przyjaciele,Nim zostanie Krzyś ze szczętemNotorycznym malkontentem.