Nie wie tego nikt niestety,Czym jest radość dla poety.Nie wie księżyc... Wy nie wiecie...Powiem zatem Wam w sekrecie:
Znam – i właśnie tym się szczycę -Wszystkie lata tajemnice.Gdy zmęczycie się rozłąkąZ kłosem, chabrem i biedronką;
Gdy – jak zgoła nigdy przedtem -Zmierzch przemówi do Was szeptem,Albo kiedy – na ostatku -Pod Lublinem, za rogatką
Bujna zieleń Was otoczy,Spójrzcie! Spójrzcie latu w oczy!W kapeluszu, śniadych licach,W jego sercu i źrenicach,
W pysznej, lekkiej, barwnej szacieSekret lata wyczytacie.- Prawda? Ile w nim radości?Mówcie o tym jak najprościej,
By poznały sekret lataWszystkie dzieci tego świata!Gdy kto radość tę zaniesie,Gdzie króluje chmurna jesień,
W Jego sercu też zakwitnieSłodko, dumnie, aksamitnie...