Inne wiersze

Podanie

Ponawiam zawartą we wniosku mym tezę(Bo pierwszy mój wniosek pozostał bez echa!),Że Pani, choć niby fachowiec i Prezes -Stanowczo za rzadko się do mnie uśmiecha!

Na przykład przedwczoraj, gdy miałem nadzieję,Że Pani mi czasu choć kwadrans poświęci,Wysłała mnie Pani – jak zwykle – za klejem.Dla Pani istnieli jedynie petenci!

… A ja, chociaż serce oddane mam kadrom,Oddaniem niezmiennym i Panią obdarzam.I to właśnie stało się w sercu mym zadrą,Że Pani w ogóle mnie nie zauważa!

- I nie wie, że prestiż Wydziału podnoszę,Gdy spodnie prasuję równiutko – na kancik,Lecz co bym nie włożył – każdego dnia – proszę (!)Przychodzą do Pani ci kooperanci!

Ja wiem, że nie szata a Logo nas zdobi,Lecz Pani specjalnie nie bywa w Wydziale,A to już wygląda zwyczajnie na mobbing,Gdyż trwa permanentnie i długotrwale!

Reasumując - wnioskuję formalnie:Niech Pani uwzględni me plusy dodatnie,A skoro zajętą ma zbyt poczekalnię,Niech spotka się ze mną... wieczorem... prywatnie.

Spotkanie z poezją w Twojej szkole, przedszkolu lub bibliotece

Zygmunt Marek Miszczak chętnie odwiedza dzieci, młodzież i seniorów — czyta wiersze, opowiada o bohaterach historii i rozmawia o tym, skąd biorą się słowa.