Komu miłe były Wolność i Rzeczpospolita,Widząc obie podeptane – lepiej niech nie pytaO dziedzictwo trudów swoich – doli i niedoli:- Czy potomnych ubogaci, czy też Ich zaboli?
Co przemówi do potomnych? Co Ich ubogaca?Czy spuścizna zbrojnej klęski, czy li znojna praca?Gorzkie dzieło mego życia – jakież wyda plony?Jam był w bitwie dwakroć ranion. Czwórkroć uwięziony.
Kto dla ludu stał się wodzem, a dla obcych – nikim,Niech raz jeszcze się określi, pisząc pamiętniki.One jedne opowiedzą tamto dzieło krwawe -Żem się po to szabli chwycił, na to wrósł w Warszawę,
By ojczysty wzniósłszy Sztandar mocno trzymać drzewceI za sobą braci porwać. Jam jest polskim szewcem.
