Jakim dla nas stać się mogłeś wzorem i pociechą,Że po latach tamten obraz wraca, niczym echo:Znacząc Krzyżem ochotników, stajesz między Nimi,By Im znowu towarzyszyć w bitwie o Radzymin!
Jakież mogłeś Im obiecać laury i nagrody,Że się śmierci nie ulękło grono uczniów młodych?W jakie imię prowadziłeś owo chłopców grono,Skoro w boju zwyciężyło o żołnierski honor?
… Jedno tylko wiedzieć musi ten, co innych wiedzie:Musi wiarę nosić w sercu – musi iść na przedzieZ Krzyżem w górę uniesionym, w kolorowej stule.Niechaj chłopców dziś ominą śmiercionośne kule…
Tym, co żyją, wiary pewność niechaj towarzyszy,Że zwycięstwo Ich oglądasz w wiekuistej ciszy.