Wiersze dla dzieci

O tym, jak skrzat ukrócił gołębie plotki

Od około lat piętnastuW starej szopie, pośród chwastówUprawianych ku ozdobieKrasnoludek mieszkał sobie.

Krasnal dobre miał serduszko,Jeden grosik pod poduszką,Lecz – przez głupie ptasie plotki -Jego żywot nie był słodki,

Gołąb bowiem – chociaż siwy -Był krasnalom nieżyczliwy.Często, w swoim złym zapaleKrzyczał, że ich nie ma wcale,

Lub (nie wiedzieć skąd i po co),Że rzucają czary nocą.Cóż poradzić? KrasnoludekOdpowiadał bez ogródek,

Że jedynie Baba JagaPrzed czarami się nie wzdraga.Dnia pewnego w leśnej chatceMałych dzieci cnej gromadce

Krasnal owe plotki właśniePorozgłaszał... jako baśnie.Teraz sami rozumiecie,Jak rozeszły się po świecie...

Nie opowie wiersza zwrotka,Jak się złościł gołąb – plotkarz,Lecz, że wpadł we własne sidła,Zazdrość odtąd mu obrzydła.

W taki oto sposób właśnieSkrzat ukrócił wszystkie waśnie.Zmartwień teraz nie ma wcale,A – ponieważ jest krasnalem -

Nie zważając na pogłoski,Żywot może wieść beztroski.

Spotkanie z poezją w Twojej szkole, przedszkolu lub bibliotece

Zygmunt Marek Miszczak chętnie odwiedza dzieci, młodzież i seniorów — czyta wiersze, opowiada o bohaterach historii i rozmawia o tym, skąd biorą się słowa.