Dnia pewnego mały kotekPołknął wiersza dziesięć zwrotek.Autor brodę rwał z rozpaczy:- Powiedz, kocie, co to znaczy,
Bowiem wierszyk jest za krótki.To łakomstwa twego skutki!Moja twórczość – owoc ducha -Tkwi we wnętrzu twego brzucha!
Zginął, przepadł geniusz twórczy,Bo ci – kocie – w brzuchu burczy!Kot z uśmiechem odrzekł słodkim:- Co się tyczy wiersza zwrotki,
To jej walor literackiDoskonalszy był, niż placki.Smakowały mi okrutnieRymy, pointa i przerzutnie,
Zaś poznawszy myśli głębię -Doświadczyłem miodu w gębie.Kto się nie zna na poezji,Za nic w świecie wiersza nie zje...