Treścią mych marzeń – widziadeł sennychJest świat żyjący niefrasobliwie,Lecz to marzenia – nie świat codzienny,Nie świat istniejący realnie, prawdziwie.
W świecie mych marzeń sennych niekiedy -Najgłębszych pragnień wyśnionych nieśmiało -Trwa świat radosny. Świat wolny od biedy.... Lecz w świecie i biedy jest przecież niemało.
Ze swego życia trudy i znojeBeztrosko usuwam i śpię szczęśliwie.... Lecz to był sen tylko. Nie życie moje.Nie życie? Ach, jakże bardzo się dziwię!
Marzenia się spełnią wtedy dopieroI będzie Polska, gdy świat ogarnieMiłość pisana wielką literą -Tak, jak w tym wierszu pisanym niezdarnie.
… Śniłem, że dobrze mi na tym świecie;Że się tu Wolność ziściła i zgoda;Że ukojony jestem, jak dziecię.- Lecz to były tylko sny moje. A szkoda!
Wiem: żyć potrzeba i trwać do końca,Uznać Nadzieję – ten smak cierpienia!- Ile w Niej było pieśni i słońca...Niech kształtem Nadziei nie będą marzenia!