… Tak wiele chciałbym powiedzieć Ci, Mamo.Nie czekaj na inny mój gest,Bo ja Ci odpowiem zawsze to samo:Że Polska była we mnie – i jest.
Nie czekaj, Mamo na uśmiech beztroski,Bo troski – to przecież codzienny Twój los.Wielkanoc zapachnie znów świecą i woskiem -Przyniesie Nadzieję. Więc dosyć już trosk!
Przed Tobą już przecież płakały Tysiące.Pamiętasz? Uczyłaś, że warto tam iść,Gdzie Prawda rozkwitła, jak kwiaty na łące,Że chyba nas wzywa – i trzeba tam przyjść.
Więc teraz dziękuję Ci, Mamo, za wiarę,Że Wierność jest siłą – i może być w nas,A życie to – takie zwyczajne i szare -Ojczyzną się stanie, gdy spełni się czas.
Dziękuję Ci dzisiaj, a nie wiesz, co jeszczeW swym sercu ukrywam od tylu już lat:Że ja także czekam... I w sobie wciąż mieszczęTęsknotę za Domem – ten dawny nasz świat.