Kuszono nas z pustym chichotem(I słodka to była pokusa),By Wolność zostawić na potem -Na ucztę w ogrodach Bachusa.
… Aż oto czas skurczył się nagleI wola w nas stała się bledsza,By w płuca zaczerpnąć, jak w żagle,Powietrza – świeżego powietrza...
Zaiste, niewiele zostało:Piosenki żołnierskiej okruchy...To mało. Czy to nie za mało,By wskrzesić wspomnienia i duchy?
… Nim duszę ułańską i śpiewnąZwątpienie otuli, jak zima,Będziemy wiedzieli na pewno,Że Miasto ów napór wytrzyma...!