W dobie wojen i rozbiorów – w dobie katastrofy -Jeszcze ducha podnosiły mądre bajek strofy.Gdzie osłabnąć musi oręż, gdzie nie dotrą wici,Tam poeta stanie w szranki i słowo przemyci,
I z twórczości swojej utka – jakby mimochodem -Nić, co ciągnie nas ku niebu i wiąże z Narodem.Trudne prawdy nam objawi w bajkach i w satyrze,By nam w życiu było łatwiej i do siebie bliżej;
By ironii złotą strunę potrącając z lekkaStać się Prawdy krzewicielem i znawcą człowieka(Gdyż przez pryzmat takiej wiedzy łatwiej się odkrywaWierny obraz ludzkiej duszy – cnót jej albo przywar).
… Kto potrąca ową strunę – gorzką, ale celną,Tego pewno nie opuści wiara w nieśmiertelność...
