Kiedy modlę się do Ciebie, kiedy serce taje,Gdy dziecięce przewinienia ufnie Ci wyznaję,Obiecuję Ci poprawę i, że na tej drodzeTwemu Sercu matczynemu wszystko wynagrodzę:
Miecz boleści, który przeszył Twoją czystą duszęI te wszystkie moje grzechy, które wyznać muszę,Wszystko, co żeś przecierpiała, póki Cię nie wziętoTam, gdzie Syn Twój triumfuje z mocą niepojętą.
Ten, co z Twego się narodził przeczystego łona,Niechaj w duszy mej dziecięcej jeszcze dziś dokona,By kochała Cię, jak Matkę, wszystkie zaś dziewczętaChciały Ciebie naśladować, Panno Wniebowzięta;
By się wszyscy powierzali owej czułej pieczyTego, który chciał odkupić grzeszny ród człowieczy.