Kiedy nagły chłód owionąłTrawę bujną i zieloną;Gdy uwagę Jasia przykułLiść brązowy na chodniku -
Jednym słowem, gdy we wrześniuJesień przyszła nazbyt wcześnie,Pokropiona barwą rudą,Uciec chłopiec chciał przed nudą.
… I choć własnych kroków echoNapawało Go pociechą,W serce dziecka po cichutkuWkraść się zdołał nastrój smutku.
Nudny wieczór i wiewiórka...Nudna nawet gęsia skórka...Gorzkie myśli są malucha,Który mamy nie posłuchał.
Z jakich przyczyn nosi w duszyEcho smutku i katuszy?Cóż! Powodów miałby szereg,Żeby uciec na spacerek.
Stąd, choć wcale Go nie chwalę,Wiem, że dla tych, którzy staleNoszą w sobie zamiar butny,Czas jesieni bywa smutny...