Ci, co tutaj powrócili, mieli zostać niemi;Inni jeszcze pozostali na nieludzkiej ziemi.Jednych losem – zapomnienie. Drudzy na ostatkuMiast Ojczyzny swoim dzieciom przekazali w spadku
Twarde życie oplecione ciemną wstęgą kiru,Jakby w sobie ukrywało cały mrok Sybiru.Nie zabrakło nam Nadziei dnia pierwszego września –Dumną pamięć o tej dacie utrwalono w pieśniach.
U nas przecież każdy dzieciak wiedział, co to znaczyByć żołnierzem w owej chwili pomsty i rozpaczy,Więc, gdy przyszło ginąć latem – gorzał, jak pochodnia,Aż się druga dokonała – jeszcze gorsza zbrodnia!
Lecz Nadziei nie zabito nagłym ciosem w plecy,Tylko Polskę opłakuje cichy płacz kobiecy…
