Jasio idzie dziś do szkoły -Zamyślony… Niewesoły…Jak to? Czemu? Z jakich racji?Z winy własnej? Czy wakacji?
Jasio nosi w sercu na dnieŻal, że ucząc się przykładnieZ wielkim trudem i w mozole,Nie usłyszy w polskiej szkole:
- O Pileckim i WyklętychI o wielu ważnych świętych,O tym wreszcie, skąd się wzięłaTa, co jeszcze nie zginęła…
Kto jest szczery i nie kłamie,Kto wie o tym, że w programieBiałe plamy są i luki,Winien brać się do nauki…!
Tak jak niegdyś pod zaborem,Musi w porę i nie w poręSięgać tam, gdzie wzrok nie sięga:Prawdy szukać w starych księgach.
… Kto zaś tego nie rozumie,Niech zaufa choćby dumie,Która chłopcu nie pozwoliGrać fałszywej, cudzej roli…!