Tyle bólu… Tyle smutku…Ktoś zapłakał po cichutku;Ktoś niedolę dzielnie znosi;Ktoś dziś o nic już nie prosi…
Jeśli czegoś nie uczynię,Aby pomóc Ukrainie,Żal serduszko moje zdławi,Maksym w nic się nie pobawi;
Nie obetrze łzy spod powiekRomanowi inny człowiekI w mym sercu nie zagościNic z wcześniejszej mej radości.
… Wiem, co zrobię! Powiem tacie,Żeby za Nich zmówił pacierz,Który siłę da Mu taką,Że pomoże tym chłopakom,
Odda pokój dla rodzinyZ bohaterskiej Ukrainy –Dla tych miłych kilku osób.Już ja znajdę na to sposób!
Jeszcze moment, jeszcze chwilka,A uśmiechnie się Wasylka;Maksym znajdzie w sobie wolęDo nauki w polskiej szkole
I mamusia ma kochanaZrobi obiad dla Romana.Bardzo dużo na tym świecieMoże zmienić małe dziecię.