Takim drelich obozowy, ani wyrok śmierciZniewolenia nie narzuci – duszy nie przewierci.Taki człowiek nie upadnie, taki się nie zmienia,Znając miarę swoich cierpień – cenę nawrócenia.
Tak się tedy narodziły w obozowym piekleMyśl i wola buntownicza, by się bić zacieklej;Po wspanialsze sięgać laury, wyższe stawiać cele,Aby jeszcze w Chrystusowym zbawić się Kościele;
Aby własnych swoich grzechów zdławić oścień srogi,Bożych śladów poszukując w świętej teologii.Ten, co owoc Bożej Łaski innym niósł obficie,Odkrywając ziarna Prawdy w Ruchu Światło – Życie,
Niechaj skruszy w ludzkich sercach nowe kłamstwa mury,Choćby przyszło Mu więzieniem płacić po raz wtóry…