Mały Jasio – wiercipiętaO zakazach nie pamiętał:Rano w piłkę grał z kolegą;Porozrzucał klocki lego;
Potem z Burkiem psem pospołuBiegał dookoła stołuI, jak każdy rozrabiaka,Przekonywał, że to draka.
Wkrótce, kiedy się zasapał,Odkrył w sobie nowy zapałI, kołysząc się na drążku,Wziął do ręki grubą książkę.
Według słów nauczycielkiBywał z Jasiem kłopot wielki:Zapominał o wyprawce,Z kim powinien siedzieć w ławce;
Panu, który był nie w sosie,W czasie lekcji grał na nosieEt caetera, et caetera.Los jednakże nie wybiera,
Lecz rozdaje swe talenty,Więc dopowiem zamiast pointy:Jaś był pierwszym uczniem w klasie.Tak to było z owym Jasiem...