Już nie będzie nazywana świata pośmiewiskiem.W dawne cnoty przyoblekła to, co było niskie.Oto każdy z Jej krytyków pilnie na to zważa,Jak Ją dziwnie przemieniły rządy gospodarza.
Moc, nieznaną dawnym wiekom dano ku Jej chwale:Trybunały i mennice; prawa i szpitale;Tych, co jako Jej poddani, wzięci z roli żyznejBędą z woli swego władcy bić się za Ojczyznę.
Niech odrodzi się na nowo, wojskiem chłopskim zbrojna!Niechaj odtąd już nie trwoży straszne słowo: wojnaTej, co Wolnych była chlubą – tej, co Polską zwie się!… Oto powiał wiatr historii i Ojczyźnie niesie
Kres anarchii. Nic nie będzie tak, jak do tej pory,Bowiem rządy w Niej sprawuje polski król – Batory.
