Dawno temu Biały Pielgrzym przybył, by na nowoNa ojczystej ziemi posiać Bożej Prawdy słowo.Wiele ziaren rzucił Papież na ojczystą glebę -Teraz trzeba się natrudzić, by się stały chlebem.
Trzeba zebrać boże dary – zanieść je do spichrzy.Każdy musi ofiarować choćby trud najlichszy:Jedni czynem, drudzy słowem, a modlitwą – dzieciPomagają Papieżowi cały świat oświecić.
Dziwią wszyscy się ogromnie temu, że po latachKwitnie święta polska ziemia w różach i szkarłatach.Gdy przyjeżdżał Biały Pielgrzym z Rzymu do Krakowa,W polskich sercach coś odmienił mocą swego słowa:
Bóg daleki i nieznany staje się tak bliski,Jakby z nami swoje życie dzielił od kołyski.